Smerfy: Poszukiwacze zaginionej wioski (2017) Dubbing PL

Smerfy: Poszukiwacze zaginionej wioski (2017) Dubbing PL

Opis filmu

W całej swojej wiosce Łasuch, Ważniak, Laluś i Papa Smerf mają jakieś zadania do wykonania. Co takiego w tym czasie ma robić smerfetka, która jest jedyną dziewczyną w całej grupie niebieskich smerfów? Kompletnie nie potrafi znaleźć sobie żadnego zajęcia. Smerfetka nie jest prawdziwym smerfem, bo kilka lat temu z gliny ulepił ją Gargamel i nie posiada żadnej cechy osobowej, jak inne smerfy. W poszukiwaniu odpowiedzi na swoje pytanie, postanawiają pomóc jej inne smerfy z wioski. Wspólnie wyruszają w ciekawą i niebezpieczną podróż, która pozwoli im odkryć osadę, w której być może żyją również inne smerfy. Malutkie stworzenia muszą bardzo uważać, bo po piętach depcze im nie kto inny jak sam Gargamel.

Nasze filmy oglądnęło już ponad 100 tysięcy widzów! Oglądnij film i odpowiedz na krótkie pytanie:

Czy jakość filmu była zadowalająca?

102693 osób głosowało na Tak

381 osób głosowało na Nie

Smerfy: Poszukiwacze zaginionej wioski (2017) Dubbing PL

Play
0:00:00
1:29:04

Player 2

Play
0:00:00
1:29:04

Recenzja

Smerfy wyprodukowane w tym roku wyglądają na prawdę przepięknie i z całą pewnością są wierną kopią tych z lat 80-tych, których mogliśmy oglądać w kreskówce. Dzięki temu podobieństwu, w głowach wielu widzów powróciły wspomnienia ze swojego dzieciństwa. Animację ogląda się na prawdę dobrze, bo tempo zostało dostosowane do najmłodszych odbiorców. Wszystko zostało ubrane w bardzo kolorową scenerię, która jednak jest dobrze stonowana, bo nie przyprawia o ból i zawrót głowy. Do tego trzeba doliczyć również fajne dialogi i bardzo ciekawą fabułę. Warto również wspomnieć, że film ma bardzo ciekawe przesłanie. Mówi ono nam o tym, że każdy człowiek ma swoją wartość i jest potrzebny.

Efekty wizualne stoją na na prawdę przyzwoitym poziomie, ale niestety wszystko to zostało zepsute przez bardzo kiepski polski dubbing. Nie chodzi o złe tłumaczenie, ale o słabo dobrane głosy. Psuje to na pewno efekt tym widzom, którzy wychowali się właśnie na tej kreskówce. Tak dramatyczna zmiana barwy głosów wielu bohaterów jest po prostu żałosna i nie do zaakceptowania. Można było spokojnie znaleźć aktorów, którzy wydawaliby dźwięki o wiele bardziej podobne do tych, które widzieliśmy w Smerfach z lat 80-tych. Najbardziej wadzi tutaj głos Macieja Stuhra, który podkłada go pod Gargamela. W pewnym sensie rozumiemy, bo dystrybutor chciał, żeby na plakacie znalazło się jakieś polskie nazwisko, ale to gruba przesada.

Zostaw odpowiedź